"You see
my pain is real
watch my world dissolve"
Nic więcej
zrobić nie jesteś władny
Czy niemoc doskwiera
Ci choć trochę
Wiesz
Chyba jednak
Wierzyć mi się nie chce
wtorek, 20 lipca 2010
wtorek, 13 lipca 2010
Nie-pisanie
Bywa że nawet słów jest brak
Czasem znikają gwałtownie
Jak gołębie podrywające się do lotu
W niebyt
Czasem odchodzą powoli
Jak ktoś bliski
Na zawsze
Czasem jak złodziej
Nocą głuchą
Bezszelestnie
A ja
Stoję na progu mojego domu
Granicy światów
Słucham ciszy letniego wiatru
Puste kartki i złamana stalówka
Powiedz mi który wiesz
Jak żyć bez słów
Czasem znikają gwałtownie
Jak gołębie podrywające się do lotu
W niebyt
Czasem odchodzą powoli
Jak ktoś bliski
Na zawsze
Czasem jak złodziej
Nocą głuchą
Bezszelestnie
A ja
Stoję na progu mojego domu
Granicy światów
Słucham ciszy letniego wiatru
Puste kartki i złamana stalówka
Powiedz mi który wiesz
Jak żyć bez słów
wtorek, 30 marca 2010
Wracając
Wracając z dalekich podróży w dwóch
życiach postanowiłam się przywitać.
Jeszcze nie jest ze mną tak zupełnie koniec.
Chociaż blog na to wskazywał.
Nie odchodzi się bez pożegnania
i ja też odchodzić nie miałam zamiaru.
Wracam z długiego i owocnego
w spostrzeżenia blogowego urlopu.
Ciągle są jeszcze osoby i zdarzenia,
przeciwko którym mam ochotę
odwracać słowa tym ostrzejszym końcem.
życiach postanowiłam się przywitać.
Jeszcze nie jest ze mną tak zupełnie koniec.
Chociaż blog na to wskazywał.
Nie odchodzi się bez pożegnania
i ja też odchodzić nie miałam zamiaru.
Wracam z długiego i owocnego
w spostrzeżenia blogowego urlopu.
Ciągle są jeszcze osoby i zdarzenia,
przeciwko którym mam ochotę
odwracać słowa tym ostrzejszym końcem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)