Zerwana ze snu o piątej nad ranem
Z obłędem i przerażeniem w oczach
Siadam na łóżku i usiłuję pozbierać rozproszone myśli
Poranny chłód bawi się moim drżącym i tak już ciałem
Moje oczy
Dlaczego są tak puste
Moja twarz
Dlaczego jest tak boleśnie skrzywiona
Moje myśli
Dlaczego są tak pełne bezsensu
Moje życie
Dlaczego jest tak fatalnie nijakie
0 komentarze:
Prześlij komentarz